Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
31 postów 32 komentarze

robert89

robert89 - Informacje ze świata

Dlaczego Rosja ma prawo oskarżyć Polskę o zbrodnie wojenne. I to zrobi.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska bierze udział w wojnach, które są niezgodne z prawem międzynarodowym.

Gdy nastąpi przesilenie polityczne, a ono nastąpi, bo Rosja i Chiny otwarcie grają na bankructwo Zachodu skupując masowo złoto (są przecieki, że Chiny chcą dobić USA wprowadzając standard złota; przy okazji ktoś wie dlaczego nasi "liberałowie" z członiekm PZPR L. Balcerowiczem wyprowadzili polskie złoto do Londynu i dlaczego ich się nazywa liberałami skoro państwowa edukacja czy dotowanie komunistów nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem i konkurencją? [ret.]), Polska może zostać oskarżona i skazana za zbrodnie wojenne. Wątpię, żeby Rosjanie przepuścili taką okazję gdy nasz kraj nie ma nic na swoją obronę. Co więcej, jesteśmy głupsi od Bułgarii w 1944 r., bo mimo widma upadku globalnego przywództwa USA, nie ewakuujemy się z tonącego okrętu. A to wykład na podstawie którego formuuje takie tezy:

 

Czy „11 września” usprawiedliwił wojnę w Afganistanie?

Korzystając z momentu McChrystala aby zadać zakazane pytanie.

Wykład Davida Ray Griffina, 24 czerwca 2010 r.

Jest wiele pytań do zadania dotyczących wojny w Afganistanie. Jednym, które jest powszechnie zadawane to, to czy okaże się ona „Wietnamem Obamy”1. To pytanie nasuwa kolejne. Czy ta wojna jest do wygrania czy jest skazana na bycie bagnem jak Wietnam. Te pytania są umotywowane częściowo przez powszechną zgodę, że afgański rząd, na czele z Hamidem Karzajem, jest przynajmniej tak skorumpowany i niekompetentny jak rząd, który USA próbowało wspierać w Płd. Wietnamie przez 20 lat.

Chociaż jest wiele podobieństw między tymi dwiema wojnami, jest też duża różnica. Tym razem nie ma poboru. Gdyby miał on miejsce, i studenci z koledżów oraz ich przyjaciele po powrocie do domu byliby wysyłani do Afganistanu, odbywałby się wielkie demonstracje przeciwko wojnie w campusach w całym kraju. Gdyby synowie i córki zamożnych i średniozamożnych rodziców wracałyby do domu w skrzynkach lub z nieodwracalnymi obrażeniami czy syndromami traumy pourazowej ta wojna z pewnością zostałaby zatrzymana dawno temu. Ludzie często pytają: Czy nauczyliśmy się czegokolwiek z „lekcji wietnamskiej”? Rząd USA nauczył się jednego: jeśli zamierzasz iść na niepopularną wojnę, nie rób poboru – wynajmij najemników!

Jest wiele innych pytań, które zostało i powinno zostać zadanych, jeśli chodzi o tę wojnę, ale w tym eseju skupię się na jednym: czy ataki z 11 września usprawiedliwiły wojnę w Afganistanie?

To pytanie do tego momentu do tego momentu było uznawane za niedozwolone, nie do zadania w dobrym towarzystwie i towarzystwie pewnością nie w mediach głównego nurtu. Było dozwolone, co prawda, pytać czy wojna tocząca się przez ostatnie kilkanaście lat jest usprawiedliwiona przez ataki, które odbyły się tyle lat temu. Ale nikt nie mógł zadać pytania czy właściwa inwazja była uzasadniona atakami z 11 września.

Jakkolwiek, to, co może być wyznaczone jako „moment McCrystala” – prawdopodobnie krótki okres czasu, w którym media znów są skupione na wojnie w Afganistanie w następstwie doniesień the Rolling Stone o generale Stanley McCrystal, dowódcy siły USA i NATO w Afganistanie, które doprowadziły do jego rezygnacji – dostarcza nam idealną szansę na zadanie fundamentalnych pytań o tej wojnie. Różni komentatorzy zadawali całkiem podstawowe pytania: o efektywności czy możliwości pozwolenia sobie na obecną strategię „counterinsurgency” (strategia polegająca na stłumieniu powstania – tłum.) a nawet czy siły amerykańskie powinny pozostać w ogóle w Afganistanie. Ale ja jestem zainteresowany bardziej fundamentalnym pytaniem: Czy ta wojna była naprawdę usprawiedliwiona przez powód podany opinii publicznej: ataki terrorystyczne z 11 września 2001 r.?

To pytanie ma dwie części: Pierwsza, czy te ataki zapewniły prawną argumentację do inwazji na Afganistan? Druga, jeśli nie, to czy przynajmniej dały moralne usprawiedliwienie?

I. Czy „11 września” zapewnił prawne uzasadnienie dla Wojny w Afganistanie?

Od założenia ONZ w 1945 r. prawo międzynarodowe dotyczące wojny zostało zdefiniowane przez Kartę ONZ. Kierując się tym standardem, wojna w Afganistanie prowadzona przez USA jest nielegalna od samego początku.

Marjorie Cohn, znany profesor prawa międzynarodowego napisał w listopadzie 2001 r.:

„Bombardowania Afganistanu przez USA i Wielką Brytanię są nielegalne”2

W 2008 Cohn powtórzył ten argument w artykule zatytułowanym „Afganistan: Kolejna nielegalna wojna”. Powodem, dla którego użył tego tytułu był fakt, że chociaż do tego czasu było powszechnie akceptowane, że wojna w Iraku była nielegalna, wojna w Afganistanie, pomimo faktu, że wielu Amerykanów nie zdawało sobie z tego sprawy, była równie nielegalna. 3 Jej argumentacja opierała się na następujących faktach:

Po pierwsze, wedle międzynarodowego prawa, skodyfikowanego w Karcie ONZ, spory powinny być zgłoszone do Rady Bezpieczeństwa ONZ, która sama może zalegalizować użycie siły. Bez tej autoryzacji, każda militarna aktywność przeciw innemu krajowi jest nielegalna.

Po drugie, są dwa wyjątki. Jednym jest sytuacja, gdy twój naród jest poddany atakowi innego narodu, wtedy możesz odpowiedzieć militarnie w samoobronie. Ten warunek nie był spełniony przez ataki 9/11. Jednakże, ponieważ nie były one przeprowadzone przez inny naród, Afganistan nie zaatakował USA. W rzeczywistości, 19 mężczyzn oskarżonych o tę zbrodnię, nie było Afgańczykami.

Drugi wyjątek ma miejsce, gdy jeden naród ma pewną wiedzę, że atak zbrojny przez inny naród jest nieunikniony – zbyt nieunikniony, żeby wnieść materię przed Radę Bezpieczeństwa. Potrzeba samoobrony musi być, w powszechnie akceptowanej frazie „nagła, przytłaczająca, niepozostawiająca wyboru środków ani chwili na zastanowienie”. Chociaż rząd amerykański twierdził, że jego operacje militarne w Afganistanie były uzasadnione potrzebą zapobiegnięcia drugiemu atakowi, ta potrzeba, jeśli prawdziwa, zdecydowanie nie była pilna, jak pokazuje fakt, że Pentagon zaczął swoją inwazję nie wcześniej niż miesiąc później.

Liderzy polityczni USA, co prawda twierdzili, że ONZ zaakceptował amerykański atak na Afganistan. Stwierdzenie to pierwotnie wypowiedziane przez administrację Bush-Cheney, zostało powtórzone przez prezydenta Obamę w swoim przemówieniu w West Point 1 grudnia 2009 r., w którym powiedział: „ Rada Bezpieczeństwa ONZ poparła użycie wszelkich środków aby odpowiedzieć na ataki z 11 września więc wojska USA weszły do Afganistanu „pod flagą … międzynarodowej legitymizacji”4

Jakkolwiek, język „wszystkich koniecznych kroków” pochodzi z Rezolucji 1368 Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której Rada zwracając uwagę na swoją własną „odpowiedzialność wg Karty”, wyraziła swoją gotowość „do podjęcia wszystkich niezbędnych kroków, aby odpowiedzieć na terrorystyczne ataki z 11 września 2001 r.”5

Oczywiście Rada Bezpieczeństwa ONZ mogła określić, że jednym tych koniecznych kroków było zezwolenie na atak Afganistanu przez USA. Ale tego nie zrobiła. Rezolucja 1373, jedyna inna rezolucja rady w tej sprawie, przedstawiła różne formy odpowiedzi, ale do nich wliczyła zamrożenie aktywów, uznanie za działania kryminalne poparcie terrorystów, wymianę informacji policji o terrorystach i postawienie ich przed sąd. Nie wspomniano o użyciu siły.6

Wojna USA w Afganistanie nie była zatwierdzona przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w 2001 r. ani kiedykolwiek później, więc wojna ta zaczęła się jako nielegalna i pozostaje nielegalną dzisiaj. Stwierdzenia naszego rządu, że jest inaczej są nieprawdą.

Ta wojna jest nielegalna, co więcej nie tylko wedle międzynarodowego prawa, ale także według prawa USA. Karta ONZ jest traktatem, który został ratyfikowany przez USA i wedle artykułu VI Konstytucji USA, każdy traktat ratyfikowany przez USA jest częścią „najwyższego prawa ziemi”7. Dlatego wojna w Afganistanie od początku narusza prawo USA jak również prawo międzynarodowe. Nie mogłaby być bardziej nielegalna.

II. Czy „11 września” dostarczył moralnego uzasadnienia dla Wojny w Afganistanie?

 Opinia publiczna Ameryki w większości części jest nieświadoma nielegalności tej wojny, ponieważ nie jest to coś, co nasi politycznie liderzy czy nasze korporacyjne media są chętne zaznacząć.8 Więc, większość ludzi po prostu o tym nie wie.

Jednakże, gdyby byli oni poinformowani, wielu Amerykanów nadal by twierdziło, że nawet, jeśli jest ona technicznie nielegalna to działania zbrojne w Afganistanie są moralnie uzasadnione lub przynajmniej były na początku przez ataki z „11 września”. Po stwierdzenie podsumowujące ten argument możemy odnieść się ponowienie do przemówienia w West Point prezydenta Obamy, który przejął stanowisko duetu Bush-Cheney. Odpowiadając na pytanie, „dlaczego Ameryka i nasi sojusznicy byli zmuszeni walczyć w Afganistanie, przed wszystkim”, Obama powiedział:

„Nie prosiliśmy o tę walkę. 11 września 2001 r. 19 mężczyzn porwało 4 nasze samoloty i zabiło prawie 3000 osób. Uderzyli w nasze militarne i ekonomiczne centra nerwowe. Zabrali życia niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci bez względu na ich wiarę czy rasę czy stanowisko… Jak wiemy, ci ludzie należeli do Al-Kaidy, grupy ekstremistów, którzy zniekształcili i sprofanowali islam. Po tym jak Talibowie odmówili wydania Bin Ladena – wysłaliśmy nasze wojska do Afganistanu.”9

To standardowe stanowisko może być podsumowane pod względem trzech punktów:

1.Ataki zostały przeprowadzone przez 19 muzułmańskich członków Al-Kaidy

2. Ataki były zaakceptowane przez założyciela Al-Kaidy, Osamę Bin Ladena, który był w Afganistanie

3. Amerykańska inwazja na Afganistan była konieczna, ponieważ Talibowie, którzy kontrolowali Afganistan, odmówili wydania Bin Ladena władzom USA.

Na podstawie tych trzech punktów, nasi polityczni przywódcy twierdza, że Stany Zjednoczone miały moralne prawo, wynikające z uniwersalnego prawa do samoobrony, aby spróbować złapać lub zabić Bin Ladena i jego sieć Al-Kaidy, żeby zapobiec kolejnemu atakowi na ich kraj.

Jedyny problem z tą argumentacją jest taki, że wszystkiej jej trzy punkty są nieprawdziwe. Pokażę to, badając te punkty w odwrotnej kolejności.

1.Czy USA zaatakowało Afganistan, ponieważ Talibowie odmówili wydania Bin Ladena?

 

Stwierdzenie, że Talibowie odmówili wydania Bin Ladena jest powtarzane przez politycznych liderów i media głównego nurtu. 10 Wiadomości z tamtego okresu pokazują jednakże, że prawda jest zupełnie inna.

A. Kto odmówił komu?

Dziesięć dni po atakach z „11 września”, CNN podało:

„Talibowie … odmówili przekazania Bin Ladena bez przekazania dowodu, że był on zaangażowany w ataki na USA z zeszłego tygodnia. Talibański ambasador w Pakistanie … powiedział w piątek, że deportowanie do bez przedstawienia dowodu byłoby obrazą dla islamu”

CNN także stwierdziło także jasno, że żądnie dowodów przez Talibów nie było postawione bez powodu:

„Bin Laden zaprzeczył, że miał cokolwiek wspólnego z atakami a Talibańscy oficjale powtarzali, że on nie mógł mieć nic wspólnego atakami.”

Bush jednakże „powiedział, że żądania nie podlegają negocjacjom czy dyskusji”11

Z tą odmową, aby dostarczyć jakiekolwiek dowody odpowiedzialności Bin Ladena, administracja Busha uniemożliwiła Talibom przekazanie go. Jak afgański ekspert cytowany przez Washington Post zauważył, Talibowie, aby wydać swojego współwyznawcę „niewiernemu” Zachodniemu narodowi potrzebowali „formuły dla zachowania twarzy”. Milion Bearden, który był szefem CIA w Afganistanie latach 80, sformułował to w ten sposób: Podczas, gdy USA żądało: „Wydajcie Bin Ladena, Talibowie mówili: „Zróbcie coś aby pomóc nam go wydać”.12 Ale administracja Busha odmówiła.

Co więcej, po tym jak bombardowania zaczęły się w październiku, Talibowie spróbowali raz jeszcze oferując wydanie Bin Ladena do jakiegoś trzeciego kraju jeśli USA zaprzestałoby bombardowania i dostarczyło dowody jego winy. Bush jednak odpowiedział: „Nie ma potrzeby dyskutowania o jego niewinności czy winie. Wiemy, że jest winny”. Artykuł w londyńskim Guardianie, który zrelacjonował ten postęp wydarzeń był zatytułowany „Bush odrzuca ofertę wydania Bin Ladena przez Talibów”.13 Więc to administracja Busha a nie Talibowie była odpowiedzialna za to, że Bin Laden nie został wydany.

W sierpniu 2009, prezydent Obama, który krytykował inwazję Iraku jako wojnę z wyboru, powiedział o zaangażowaniu USA w Afganistanie: „To nie wojna z wyboru. To wojna z konieczności”.14 Ale dowody jak widzimy świadczą, że jest ona podobnie jak wojna w Iraku, wojną z wyboru.

B. Co było motywem dla inwazji?

 Ta konkluzja jest wsparta przez raporty świadczące o tym, że USA podjęły decyzję o najechaniu Afganistanu dwa miesiące przed atakami z „11 września”. Przynajmniej częścią tła dla tej decyzji było amerykańskie „długoterminowe poparcie rurociągu proponowanego przez UNOCAL (korporacja paliwowa z Kalifornii – tłum.), który by dostarczał ropę i gaz naturalny z regionu Morza Kaspijskiego do Oceanu Indyjskiego przez Afganistan i Pakistan.15 Projekt ten był utrudniony w latach 90 przez wojnę domową, która toczyła się w Afganistanie od momentu wycofania Sowietów w 1989 r.

W środku lat 90 rząd amerykański wspierał Talibów z nadzieją, że ich siła militarna pozwoli na zjednoczenie kraju i dostarczenia stabilnego rządu, który by chronił rurociąg. Jednakże, do późnych lat 90 administracja Clintona zrezygnowała z popierania Talibów. 16

Kiedy administracja Busha doszła do władzy zdecydowała się dać Talibom ostatnią szansę. Podczas 4-dniowego spotkania w lipcu 2001 r. w Berlinie przedstawiciele administracji Busha nalegali na to, że Talibowie muszą utworzyć rząd „jedności narodowej” dzieląc się władzą z frakcjami przyjaznymi USA. Jak podobno przedstawiciele USA powiedzieli: „Albo zaakceptujecie naszą ofertę dywanu ze złota albo pogrzebiemy was pod dywanem z bomb”17

Po tym jak Talibowie odrzucili tę ofertę, oficjale USA powiedzieli byłemu sekretarzowi zagranicznemu Pakistanu, że „działania militarne przeciwko Afganistanie zaczną się … zanim śnieg zacznie padać w Afganistanie, najpóźniej w połowie października.”18 I faktycznie, biorąc pod uwagę fakt, że ataki na World Trade Center i Pentagon miały miejsce, kiedy miały miejsce, siły zbrojne USA były zdolne zmobilizować się do swojego ataku na Afganistan do 7 października.

Dlatego też wygląda na to, że Stany Zjednoczone najechały na Afganistan z powodów znacznie innych od oficjalnych powodów, według których byliśmy tam, aby złapać lub zabić Osamę Bin Ladena.

2. Czy dobry dowód odpowiedzialności Bin Ladena został dostarczony?

 

Przejdę teraz do punktu drugiego: stwierdzenia, że Bin Laden zlecił ataki. Nawet, jeśli administracja Busha odmówiła dania Talibom dowodów na to stwierdzenie z pewnością – jak zakłada większość Amerykanów – miała takie dowody i dostarczyła je tym, którzy ich potrzebowali. Jednakże po raz kolejny, raporty z tamtego czasu wykazują inaczej.

A. Administracja Busha

 Dwa tygodnie po atakach z „11 września”, Sekretarz Stanu Colin Powell powiedział, że oczekuje „w niedalekiej przyszłości … przedstawić dokument, który opisze całkiem jasno dowody, że mamy powiązania [Bin Ladena] z tym atakiem”.19 Ale na wspólnej konferencji z prezydentem Bushem następnego ranka, Powell wycofał się z tej obietnicy mówiąc, że „większość [dowodów] jest utajnionych”. 20 Seymour Hersh cytując oficjali z zarówno CIA i Departamentu Sprawiedliwości powiedział, że prawdziwym powodem, dla którego Powell wycofał się ze swoje obietnicy był „brak solidnych informacji”21

B. Rząd brytyjski

 Następnego tygodnia, brytyjski premier Tony Blair wydał dokument, aby pokazać, że „Osama Bin Laden i Al-Kaida, sieć terrorystyczna, którą dowodzi zaplanowała i dokonała okrucieństw z 11 września 2001 r.”. Jednakże raport Blaira zaczynał się od słów: „Ten dokument nie twierdzi, że dostarcza dowody pozwalające oskarżyć Osamę Bin Laden przed sądem.” 22 Więc dowody były wystarczająco dobre, aby iść na wojnę, ale nie wystarczająco dobre, żeby iść z nimi do sądu. Następnego dnia BBC podkreśliła tę słabość mówiąc: „Nie bezpośredniego dowodu w obszarze publicznym łączącego Bin Ladena z atakami z ‘11 września’”.25

C. FBI

 Co z naszym FBI? Jego strona internetowa „Najbardziej poszukiwany terrorysta” dotycząca „Usamy Bin Ladena” nie wykazuje „11 września” jako jednego z terrorystycznych ataków, za które jest poszukiwany.24 Kiedy szef FBI ds. publicznych (?) zapytany dlaczego tak nie jest, odpowiedział: „ponieważ nie ma twardych dowodów łączących Bin Ladena z „11 września”. 25

 D. Komisja „11 września”

 Co z Komisją „11 września”? Jej cały raport opiera się na założeniu, że Bin Laden stał za tymi atakami. Jednakże dowody zawarte w raporcie, aby podeprzeć to stwierdzenie są zakwestionowane przez członków Komisji, Thomasa Keana i Lee Hamiltona.

Materiał dowodowy składał się ze zeznań rzekomo uzyskanych przez CIA od członków Al.-Kaidy. Najważniejszym z tych członków był Khalid Sheikh Mohammed – powszechnie znany jako „KSM” – który został nazwany „mózgiem” ataków „11 września”. Jeśli przeczytasz sprawozdanie Komisji „11 września” z tego jak Bin Laden zaplanował ataki, a potem sprawdzić przypisy, odkryjesz, że prawie każdy przypis mówi, że informacja pochodziła od „KSM”. 26

W 2006 r. Kean i Hamilton napisali książkę pokazując „Komisję ‘11 września’ od środka”, w której nazwali tę informację niewiarygodną. Nie odniesili sukcesu, jak opisali, w „otrzymaniu dostępu do głównych świadków w areszcie …, w szczególności Khalid Sheikh Mohammed” 27 Poza tym, że CIA nie pozwoliła im na przesłuchania „KSM”, nie pozwolono im na oglądanie przesłuchania przez lustro weneckie. Nie pozwolono im nawet rozmawiać z osobami przesłuchującymi. 28 Dlatego Kean i Hamilton narzekali:

„Nie … mieliśmy żadnego sposobu oceny wiarygodności informacji od zatrzymanego. Jak mogliśmy powiedzieć, że ktoś taki Khalis Sheikh Mohammed … mówił prawdę?” 29

Nie mogliśmy.

Zgodnie z tymi informacjami ani administracja Busha, rząd brytyjski, FBI czy Komisja „11 września” nie dostarczyła dobrych dowodów odpowiedzialności Bin Ladena za te ataki.

E. Czy Bin Laden wyznał swoją winę?

 Niektórzy ludzie z twierdzą z pewnością, że taki powód wkrótce stał się niepotrzebny, bo Bin Laden przyznał się do swojej odpowiedzialności w taśmie video, która została odnaleziona przez wojsko USA w Jalalabad w Afganistanie w listopadzie 2001 r. Ale poza faktem, że Bin Laden wcześniej zaprzeczał wiele razy swojemu zaangażowaniu, 30 eksperci zajmujący się Bin Lodenem nazwali to późniejsze wideo fałszywką, 31 i z dobrych powodów. Wiele cech fizycznych mężczyzny w tym wideo jest różnych od tych Osamy Bin Ladena (jakiego widziano w niewątpliwie autentycznych wideo) jak również mężczyzna ten powiedział wiele rzeczy, których Bin Laden by sam nie powiedział. 32

FBI w żadnym przypadku najwyraźniej nie wierzy, że któreś z tych wideo jest twardym dowodem odpowiedzialności Bina Ladena za „11 września”, inaczej uaktualniłaby swoją stronę „Najbardziej poszukiwany terrorysta” gdyby takie wideo stało się dostępne.

Więc, powtarzając pierwsze dwa punkty: Talibowie powiedzieli, że wydaliby Bin Ladena jeśli nasz rząd dałby im dobry dowód jego odpowiedzialności za „11 września”, ale nasz rząd odmówił. A dobry dowód nigdy nie został przedstawiony opinii publicznej.

Przejdę teraz do trzeciego stwierdzenia:, że nawet, jeśli nie ma dowodu, że Bin Laden zatwierdził ataków to mamy obfite dowody, że te ataki były przeprowadzone przez muzułmanów należących do Al.-Kaidy. Podzielę tę dyskusję nt. tego trzeciego stwierdzenia na dwie sekcje. Sekcja 3a rozpatrzy główną podstawę dla tego stwierdzenia: dowód, że muzułmańscy porywacze byli na pokładzie samolotów. Sekcja 3b rozpatrzy najmocniejszy dowód przeciwko temu stwierdzeniu: zburzenie World Trade Center 7.

cdn kiedyś na moich blogu: http://johngaltspeakin.wordpress.com/

KOMENTARZE

  • @Autor
    Przed napaścią na Polskę- w dniu 22 sierpnia 1939 roku- Hitler powiedział, że:

    "Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówił prawdę"

    A więc i w tym przypadku też zwycięzca ma zapewnioną bezkarność.

    Pozdrawiam.
  • @AdNovum 12:43:17
    Hitler się mylił. US też się mylą

    @ Autor.
    świetny materiał.
  • i jeszcze uzupełnienie.
    brakuje mi rozwinięcia tytułu. nie rozumiem dlaczego Rosja miałaby oskarżać Polskę o wzięcie udziału w bezprawnej wojnie?
  • Post wręcz szkodliwy ze wskazaniem na Polskę!
    Osobiście uważam tytuł tego postu za prowokacyjny i umyślne (obym
    się mylił) wszczepianie winy. Czasami w życiu każdy popełnia błędy lub
    jest do tego podpuszczony ale czy nie jest większym politycznym błędem samobiczowanie? Co się wtedy zdarzyło każdy mniej więcej zdaje sobie sprawę. Tylko ze tego rodzaju samokrytyka w tym wypadku jest nie na miejscu. Jeżeli piszemy coś takiego to dlaczego od razu nie wysłać do Moskwy i Pekinu wskazówek jak i dlaczego powinni nas oskarżać?
    Sprawa jest prosta. Mimo ze na naszym politycznym szczeblu panuje idiotyzm i idioci nie politycznie jest się do tego oficjalnie przyznawać.
    W końcu to także i nasza, rodaków wina ze rządzą nami barany!
  • @Stara Baba 16:13:09
    o przepraszam, ja się wcale nie czuję winny, jak również nie uważam, żeby winni się czuli żołnierze walczący w Afganistanie (również polscy). befehl ist befehl. ale! pewnie by się znalazł jeden z drugim głupek lub łajdak, który ich tam wysłał. a głupotę i łajdactwo trzeba z polityki rugować.
  • Odpowiadam
    @xmas
    Sam sobie odpowiedziałeś - Polska jest członkiem sił okupujących ten kraj.

    @Stara Baba
    Widzę sprzeczność w twojej wypowiedzi. Nie mniej jednak odpowiem tak. Uważam, że lepiej aby taki post powstał teraz niż nigdy. Mleko się rozlało, ale Polska ma jeszcze szansę przeprosić naród afgański i wycofać żołnierzy ze wszystkich nielegalnych wojen. Naród afgański nam nic złego nie zrobił. Podobnie jak Iran, w ataku na który też ma wziąć udział polskie wojsko co będzie wstydem, bo w czasie II w.ś. udzielał on gościny armii Andersa. Poza tym jeżeli chcemy, żeby każdy był uczciwy wobec nas to my bądźmy wobec niego.

    Proszę się zastanawiać nad odpowiedziami, bo ja nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać. Moje posty mają charakter informacyjny. Nikt nie musi się z nimi zgadzać. Chciałbym tylko, żeby moje prawa były respektowany, w tym to, że nie zgadzam się na nielegalne wojny.
  • @xmas 17:15:37
    Państwo oceniane jest poprzez czyny przedstawicieli narodu a nie myśli
    obywateli. Tak nas widza jak działa nasz rzad i nic poza tym. Od tego nie uciekniemy. Jeżeli o żołnierzy w Afganistanie chodzi. Zdecydowana większość wyjeżdża jako ochotnicy. Tu jest jeszcze inny problem.
  • Ten kto się identyfikuje z tą "Polską" to ma problem.
    Ja przestałem chodzić już dosyć dawno na wybory.
    Nie akceptuje decyzji podejmowanych przez "przedstawicieli".
    Rozwiązaniem jest referendalna demokracja bezpośrednia jak w Szwajcarii
  • @NUS 17:48:28
    //W 2006 międzynarodowe wojska ISAF zaczęły zastępować wojska amerykańskie na południowym Afganistanie. W strefę konfliktu początkowo wysłano 3,3 tys. Brytyjczyków, 2,3 tys. Kanadyjczyków, 1,9 tys. Holendrów oraz 300 Australijczyków, 290 Duńczyków, 150 Estończyków. Wsparcia lotniczego dostarczały Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Holandia, Norwegia oraz Francja.//

    O Polakach są tylko wzmianki w wiki, że wzięli udział w 2 akcjach.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_w_Afganistanie_%282001-%29

    Z innego żródła;

    Polski Kontyngent Wojskowy w Afganistanie w 2009 r. - 2 tys. żołnierzy i pracowników wojska.


    No więc Rosja napadnie na te wszystkie kraje?

    Bzdura.
    Rosja może napaść sobie na kogo chce dla jakiegokolwiek powodu, jak i Niemcy, ale ma chyba większy problem za plecami.
  • @robert89 17:29:47
    "Widzę sprzeczność w twojej wypowiedzi."

    Abstrahując, czy gdy panu baba rogi przyprawi latał by pan po wsi na cale gardło wrzeszcząc ze został zdradzony?
    Nie przyczepiam się tak do treści pana postu jak do tytułu.
    Większość ludzi wie ze Polska w tym Irackim (i innym) biznesie została
    wystrychnięta na dudka. Potrzebna była miedzy innymi tylko po to aby dodać moralnego autorytetu tamtej wojnie. Dzięki podpuszczeniu i naszemu niewytłumaczalnemu zaangażowaniu (trzeba by było dawniej rządzących zapytać dlaczego) Polska kraj dawniej postrzegany jako uczciwy i względnie moralny podłóg świata straciła tam "dziewictwo". Żyjąc za granica było to widać najlepiej!
    Moim zdaniem prowokacja była celowa lecz czy takie obnoszenie się z nasza wina przyniesie nam chwałę czy pośmiewisko?
  • @Stara Baba 00:28:32
    A czy mam dalej być z tą babą jeśli mnie zdradza tylko dlatego, żeby ludzie nie wiedzieli? Jeżeli Polska się teraz dogada z tymi poszkodowanymi krajami to Rosjanie stracą argument. Podałem przykład Bułgarii jak pod koniec wojny zmieniła sojuszników. Wszystkie kraje (niektóre nieskutecznie jak Węgry) chciały wyrwać się z wpływów hitlerowskich. My natomiast walczymy o niesłuszną sprawę do końca. Celem tego postu jest obudzenie ludzi i pokazanie, że jeszcze nie jest za późno. Zamiast brnąć w błędzie, możemy zacząć minimalizować straty. Myślę, że takie przyznanie się do winy i próba naprawy błędów zostanie docenionione zarówno przez narody okupowane, bo tego chcą - pomocy i tego, żeby ktoś stanął po ich stronie, oraz uznane za akt odwagi. I w przyszłym procesie Polska by była traktowana na innych warunkach.
  • @night rat 03:31:17
    też tak to widzę

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031